Uczelnieinfo.pl

Aktualności

Człowiek i świat w Renesansie i Baroku - dra Leszka Teusza Drukuj Email
dr Leszek Teusz  - Konspekt wykładu dra Leszka Teusza,
pracownika Zakładu Literatury Staropolskiej i Oświecenia Instytutu Filologii Polskiej Uniwersytetu Adama Mickiewicza

Temat:  Człowiek i świat w Renesansie i Baroku

Renesans i Barok to epoki w historii kultury europejskiej obejmujące określone zjawiska w sztuce, literaturze i kulturze. Granice epok zwykle, by nie powiedzieć, że prawie zawsze, są mało stabilne i w pewnym zakresie przynajmniej ruchome. Trudno na ogół określić, kiedy mają swoje początki, kiedy przypada czas przełomu zdecydowanie różniący je od okresu poprzedniego, a kiedy następuje ich schyłek, czas przesilenia wyznawanych idei, żywionych przekonań i  praktykowanych form artystycznego wyrazu. W przypadku Renesansu, a myśli się tu przede wszystkim o Włoszech, wskazuje się jego zasięg czasowy od drugiej połowy XIV wieku, przez wiek XV aż do połowy wieku XVI. W krajach Europy Północnej – we Francji, Niemczech, Niderlandach, a także w Polsce, trwanie Renesansu zaznacza się później. Pierwsze jego przejawy dostrzec można w połowie XVI wieku, a dojrzała postać kultury renesansowej przypada na wiek XVI. Cezury schyłku epoki skupiają się około roku 1600 z odchyleniami od tej granicy w poszczególnych krajach. Stulecie następne – XVII obejmuje epokę baroku, której elementy, w krajach słowiańskich, a więc również u nas, trwają aż do połowy XVIII wieku, a nawet dłużej. Mówi się niekiedy o długim panowaniu barku i używa terminu „późny barok”.      

Piękno człowieka i świata

Eugenio Garin we Wstępie do pracy zbiorowej Człowiek renesansu zauważa, że centrum rzeczywistości cywilizacji Odrodzenia stanowią losy ludzkie, przypadki ludzkie, postaci i same ludzkie ciała, w której malarze i rzeźbiarze przedstawiają niezapomniane sylwetki ludzkie, a filozofowie powtarzają: „wielkim cudem jest człowiek”. Humaniści, którzy przejawiali wszechstronne, wielorakie zainteresowania, którzy uwrażliwieni na różnorodność form zewnętrznego świata pragnęli je poznawać, dociekać ich istoty, a następnie sportretować, zgodnie z ich naturą, w swoich wytworach, mieli przede wszystkim na uwadze umiejętność najważniejszą: sztukę bycia człowiekiem. Wśród licznych zagadnień związanych z przełomowym charakterem czasów renesansowych i tworzeniem się nowych ideałów dla indywidualnego i społecznego etosu bycia oraz działania, na plan pierwszy wysunęło się pytanie natury bardzo ogólnej, ale i zasadniczej: jak być w pełni człowiekiem, jak kształtować swoje życie w nowych, zmienionych warunkach, kiedy to kategorie teologii i wiary  nie są już tak jednoznacznymi przewodnikami. Proces świadomego kształtowania własnego życia stał się wysiłkiem godnym niemal tej samej uwagi i uznania społecznego, co tworzenie dzieła sztuki.
Problematyka ta pojawia się w ówczesnych traktatach antropologicznych, jak i w utworach literatury pięknej. Giovanni Pico Della Mirandola, filozof włoskiego renesansu, opisując stworzenie pierwszego człowieka, wkłada w usta Boga następujące słowa: Nie wyznaczam ci, Adamie, ani określonej siedziby, ani własnego oblicza, ani też nie daję ci żadnej swoistej funkcji, ażebyś jakiejkolwiek siedziby, jakiegokolwiek oblicza lub jakiejkolwiek funkcji zapragniesz, wszystko to posiadał zgodnie ze swoim życzeniem i swoją wolą. Natura wszystkich innych istot została określona i zawiera się w granicach przez nas ustanowionych. Ciebie zaś, nie skrępowanego żadnymi ograniczeniami, oddaję w twoje własne ręce, abyś swą naturę sam sobie określił, zgodnie z twoją wolą.
 Renesansowi twórcy podkreślali wagę godności człowieka oraz wolności wyrażającej się przede wszystkim w kreowaniu własnej osobowości, przede wszystkim poprzez tworzenie dzieł artystycznych. Można by powiedzieć, że wizja świata epoki Odrodzenia, to wizja optymistycznej wiary w poznawcze i twórcze możliwości jednostki, w jej autokreacyjną siłę, świata który można poznawczo ogarnąć, a artystycznie wyrazić bogactwo jego zewnętrznych form.
Cechą świadomości ludzi Renesansu był pragmatyzm myślenia działania, w przeciwieństwie do średniowiecznych spekulacji. Uważano, że podejmowane przez człowieka różnorakie formy aktywności powinny mu zapewnić maksymalne zadowolenie i poczucie własnej wartości. Dawny ideał człowieka oddanego sprawom życia pozaziemskiego nie wzbudzał popularności. Stąd uznanie dla ludzkich wysiłków, ludzkiej pracy oraz powstających w ich wyniku wytworów. Rodzi się nowy wzorzec życia czynnego (vita activa). Ideałem staje się energiczny, utalentowany zdobywca dóbr materialnych i duchowych, człowiek przekonany o wyższości doświadczenia i empirycznej wiedzy. Był to człowiek wpisany w różnorakie kręgi rzeczywistości, jak kosmos, natura, społeczeństwo, kręgi rządzące się, w jego przekonaniu, określonym ładem i harmonią.
Humaniści widzieli w rzeczywistości stworzonej dobro oddane człowiekowi na „bezpieczne nabywanie”. Przepełniała ich afirmacja życia, radość z towarzystwa, w którym przebywali, chęć ciągłego dialogu z drugim człowiekiem i ze światem. Żywili zaufanie do rozumu i cnót moralnych, uważając iż są oni niezawodnymi przewodnikami po niespokojnych falach życia. Świat, według nich, został stworzony dla człowieka. Stąd pragnienie oglądania różnych krain, rozpowszechnienie się zwyczaju podróżowania, zainteresowanie kształtem Ziemi, rozmieszczeniem mórz i kontynentów, topografią. Rozpoczyna się czas podróżniczych wypraw i wielkich odkryć geograficznych, zmieniających całkowicie wizję świata. Jak zauważa Jean Delumeau : Ludzie Odrodzenia z upodobaniem snuli marzenia. (...) ... cudowne krainy (...) niby miraże wabiły Europejczyków poza  ich kontynent.

W świecie przeciwieństw i skrajności
 
Odmienny w swoim wyrazie jest Barok, Barok, który znakomity badacz tej epoki - Janusz Pelc określił „epoką przeciwieństw”. Ludziom siedemnastego stulecia świat jawił się jako nieprzenikniony labirynt, a istnienie stało się rebusem dla umysłu i serca. Podstawowym doświadczeniem staje się uczucie niepokoju, rozdwojenia, ciągłej rozterki duchowej. Były to również konsekwencje Reformacji – XVI – wiecznego ruchu religijnego, który rozbijając jedność chrześcijańskiej Europy i chrześcijańskiego  uniwersalizmu, spowodował ogólny kryzys świadomości społecznej, konieczność wyboru drogi do Boga, weryfikacji wartości i podstawowych pojęć. Jednostka stanęła teraz przed osobistym wyborem, a odpowiedzialność za dokonany wybór paraliżuje jej wolę i wyobraźnię, bo niesie ze sobą wizję wiecznych konsekwencji w postaci zbawienia lub potępienia. To staje się źródłem udręki i duchowego bólu.  Kryzys renesansowych dążeń do pogodzenia wartości ziemskich i wartości wiecznych, horyzontalnego i wertykalnego ruchu życia, spór o światowe i wieczne rozkosze, spór o urodę świata i człowieka lub znikomość świata i człowieka obejmuje stopniowo całą kulturę.
 Jakże znamienne są tytuły sonetów Mikołaja Sępa Szarzyńskiego, poety początków polskiego baroku, „O krótkości i niepewności na świecie żywota człowieczego”, „O wojnie naszej, którą wiedziemy z szatanem, światem i ciałem”, „O nietrwałej miłości rzeczy świata tego”.  Coraz mniej miejsc na świecie, w których człowiek barokowy czułby się bezpieczny. Odczuwa dojmującą świadomość przemijania, nietrwałości i kruchości, nade wszystko zaś samotności w kosmosie. Na plan pierwszy w światoodczuciu epoki Baroku wysuwają się antynomie: wieczność – doczesność, dusza – ciało, trwanie – przemijanie, sacrum – profanum. Barokowi twórcy rysują wizję człowieka wewnętrznie rozdartego, człowieka pielgrzyma w obcym świecie, człowieka wydanego na kłamstwo i pozory zmysłów, które „choćby nie darmo były, przedsie szkodzą / Bo naszę chciwość od swej szczęśliwości / Własnej (co Bogiem zowiemy) odwodzą. / Niestałe dobra!”.
Humaniści wyprowadzali wnioski moralne z praktyki życia, natomiast barokowi twórcy skierowali swoje spojrzenie głębiej –  z praktyki moralnej wysuwali wnioski metafizyczne. Strategia naszego największego poety Renesansu Jana Kochanowskiego opierała się na założeniu, że dziedziną chaosu i przypadku jest świat, w którym rządzi Fortuna, a jaźń, świadomość, wnętrze człowieka jest miejscem, gdzie buduje i kształtuje się, miara, ład i równowaga. Twórca barokowy odczuwa natomiast nie tylko chaos zewnętrznego świata, ale przede wszystkim jest przerażony odsłaniającymi się wewnętrznymi przestrzeniami własnej świadomości, własnej duszy. Nie tyle świat, ale chaos w samym człowieku jawi się jako największe zagrożenie. Dla ludzi renesansu piękno rzeczywistości tkwiło przede wszystkim w harmonii, w klasycznym ładzie. W baroku coraz powszechniejsza stawała się myśl, że piękno jest wielorakie, że zasady piękna mogą być różne, Stąd też w sztuce i literaturze barokowej otrzymujemy wielorakie wizerunki tych samych postaci, rzeczy, zjawisk i spraw. Twórcy tego czasu byli bowiem wyczuleni na możliwość rozmaitego spojrzenia na to samo, a spoglądając na świat i kreśląc jego wizję, starali się wniknąć głębiej, punkt obserwacji umieszczać niejako z różnych stron. Świat jawił się jako wielka zagadka, jako miejsce, gdzie rzeczy i zjawiska pozostają w korespondencji, wzajemnych odniesieniach i związkach, gdzie istnieje nie tylko to, co oczywiste dla zmysłów, ale również to, co prawdopodobne, głęboko ukryte, połączone z niespodzianką. Między sztuką Renesansu i Baroku różnice są zatem wyraźne. Odmienności między estetykami wyrażały  przede wszystkim inną wizję świata i ludzkiego w nim miejsca.