Uczelnieinfo.pl

Aktualności

Oświecenie wobec sarmatyzm Konspekt wykładu Drukuj Email

Tomasz Pokrzywniak - profesor w Instytucie Filologii Polskiej UAM, historyk literatury, szczególnie okresu Oświecenia.


Oświecenie wobec sarmatyzm Konspekt wykładu

    Dla zrozumienia trudnych, ale bardzo ciekawych relacji miedzy Oświeceniem a sarmatyzmem zacząć trzeba od genezy sarmatyzmu, przyczyn kariery i popularności oraz faz rozwojowych tej formacji kulturowej. Wymaga to oczywiście zdefiniowania sarmatyzmu. Wbrew pozorom nie jest to łatwe i proste, a trudności wynikają z kilku powodów: sarmatyzm był zjawiskiem trwającym co najmniej dwa stulecia, nieustannie w tym czasie ewoluując. Formacja tak długotrwała wymyka się definicjom, które z natury rzeczy powinny być zwarte i lapidarne. Kłopot z definicją jest też kłopotem bogactwa i wynika z tego, że w ostatnim półwieczu, a szczególnie w ostatnim ćwierćwieczu, ogłoszono drukiem sporo ważnych książek, rozpraw, artykułów, numerów specjalnych czasopism naukowych, podejmujących problematykę sarmatyzmu. Rozmaite metodologie, rozmaite sposoby opisu zjawiska niewątpliwie utrudniają jego definicję. Trzecim źródłem problemów jest to, że sam termin „sarmatyzm” pojawił się bardzo późno, bo dopiero w latach sześćdziesiątych XVIII wieku, w satyrze oświeceniowej i w ówczesnej publicystyce. Pojawił się jako termin nacechowany pejoratywne, definiujący zjawisko postrzegane bardzo krytycznie, utożsamiane  z zacofaniem, ciemnotą, obskurantyzmem, ksenofobią, ciasnym prowincjonalizmem, przeciwstawne potocznie rozumianemu „oświeceniu”.
Po próbach definicji omówione zostaną polityczne, religijne, a także społeczne i kulturowe aspekty sarmatyzmu zarówno w fazie wstępnej, jak i w szczytowym okresie jego rozwoju, a więc w wieku XVII. Ze względu na relacje z Oświeceniem szczególnie istotna jest faza kryzysu sarmatyzm, a więc to, co dzieje się w Rzeczypospolitej w pierwszej połowie XVIII wieku, w czasach saskich, za panowania Augusta II i Augusta III z saskiej dynastii Wettinów. Kryzys sarmatyzmu, dość dobrze rozpoznany i opisany obejmuje życie polityczne, w tym szczególnie władzę ustawodawczą (za Augusta III nadużywanie liberum veto sparaliżowało prace sejmu Rzeczypospolitej), obejmuje wymiar sprawiedliwości i sądownictwo, „kupne i przedajne” oraz obyczaje („wszędzie nierząd, rozpusta, występki szkaradne”, a wśród nich powszechne pijaństwo). Problematyka kryzysu formacji sarmackiej wiąże się ściśle z kwestią dotyczącą źródeł i genezy polskiego Oświecenia.
    W okresie tzw. walki romantyków z klasykami sformułowana została teza (głównie przez Maurycego Mochnackiego) o „importowym” charakterze tego okresu literackiego. Według tej tezy Oświecenie miało być „kopią kopii, drzewem obcego szczepu, cudzym darem, który przejęliśmy z trzeciej ręki”. Zgodnie z tym przeświadczeniem Adam Mickiewicz  w prelekcjach paryskich będzie np. określał poezję Ignacego Krasickiego jako „francuski  szczebiot”. Historycy literatury przeciwstawiali się od dawna tej uproszczonej i krzywdzącej opinii, sformułowanej przecież w polemicznym ferworze; przełomem okazała się jednak wyrazista hipoteza, wyłożona przed trzydziestu laty przez Janusza Maciejewskiego: Oświecenie polskie wyrosło z kryzysu formacji sarmackiej. Odwoływało się co prawda do idei sformułowanych w Oświeceniu niemieckim, francuskim czy angielskim, ale zrodziło się na gruncie rodzimym.
    Ta sytuacja sprawia, że warto uważnie przyjrzeć się stosunkowi Oświecenia do sarmatyzmu i obecności sarmatyzmu – lub może tylko dziedzictwa sarmatyzmu – w polskim Oświeceniu. Warto więc spojrzeć na konfederację barską, na wytworzoną przez uczestników tego ruchu literaturę, jako na ostatni w XVIII wieku „zryw” formacji sarmackiej, warto z tej perspektywy spojrzeć na dzieło Sejmu Czteroletniego, a szczególnie na Konstytucję 3 Maja.
Szczególnym obszarem zainteresowania będzie jednak literatura oświeceniowa: satyra, poemat heroikomiczny, powieść i komedia. Ta literatura stawia przed nami bardzo interesujące pytania. Na przykład, czy Pan Podstoli ( tytułowy bohater powieści Ignacego Krasickiego) to oświecony Sarmata? Czy tytuł  komedii Franciszka Zabłockiego Sarmatyzm jest neutralnie opisowy, czy wartościujący, jak było w latach sześćdziesiątych, kiedy termin ten się pojawił? Czy Opis obyczajów za panowania Augusta III Jędrzeja Kitowicza jest apologią, czy krytyką sarmatyzmu? Na te i inne pytania spróbuję odpowiedzieć w trakcie wykładu.
    Warto na koniec przytoczyć żartobliwy, ale ważny, dotykający istotnych kwestii, wiersz  Ignacego Krasickiego:
    Gdybym ja był Szwajcarem, stałbym ja na warcie,
    Gdybym ja był  Moskalem, mówiłbym otwarcie,
    Gdybym ja był Francuzem, nie byłbym ja dumnym,
    Gdybym ja był Anglikiem, byłbym ja rozumnym,
    Gdybym ja był Turczynem, nigdy bym nie fukał,
    Gdybym ja miał być Włochem, ja bym nie oszukał,
    Gdybym ja był Prusakiem, nigdy bym nie łupił,
    Gdybym ja miał być Niemcem, ja bym się nie upił,
    Gdybym ja był Węgrzynem, dałbym wino tanio,
    A jak to być Polakiem, gdy Polaków ganią?
    Niedobrze być nierządnym, słabym, mizerakiem,
    Prawda, jednak mi miło mówić, żem Polakiem.
Wiersz,  będący literacką zabawą wyobrażeniami o narodowych stereotypach, mówi w konkluzji o sprawie bardzo ważnej; mianowicie o tym, że pod koniec XVIII wieku Polacy nie mieli w Europie dobrej opinii. Ale też mówi o tym, że sami mieli poczucie, że są  słabi, nierządni, mizerni. Jest to diametralnie inna sytuacja niż ta, którą obserwować mogliśmy w epoce sarmackiego rozkwitu. Sarmacka szlachta nie bez powodu była dumna ze swego państwa, nie bez powodu uważała Rzeczpospolitą za wyspę wolności na oceanie despotyzmu, a ustrój swego państwa, zakres republikańskich wolności i praw obywatelskich uznawała za swoiste opitimum i maksimum.  Uważała też swe państwo  za przedmurze chrześcijaństwa, z tego właśnie powodu otoczone przez Boga szczególną opieką. Ludzie Oświecenia, już choćby tylko po doświadczeniu I rozbioru (1772), taką ideą żywić się nie mogli.  Warto też pamiętać, że oświeceniowa historiografia zakwestionowała jeden z fundamentów dawnej, sarmackiej ideologii; mit o pochodzeniu Polaków, ściślej o pochodzeniu szlachty Rzeczypospolitej, od starożytnego plemienia bitnych i mężnych Sarmatów. Ale pamiętać też trzeba, że sentymentalny poeta polskiego Oświecenia, Franciszek Karpiński, zatytułuje swą elegię napisaną po trzecim rozbiorze, po politycznym upadku państwa, bardzo znamiennie: „Żale Sarmaty nad grobem Zygmunta Augusta, ostatniego polskiego króla z domu Jagiełły”.
    Omówienie relacji Oświecenia i sarmatyzmu otwiera też kolejne, ważne pytania: o obecność sarmatyzmu (czy raczej tylko tradycji sarmackiej?) w wieku XIX, w wieku XX, w naszej, najbardziej współczesnej współczesności.